2013-06-03 19:08:13
Drodzy studenci/studentki WMiI/WZ UŁ

Jeżeli wybieracie się wkrótce w tamte okolice, nie zapomnijcie o solidnych gumowcach ;-> Studentki/studenci WMiI docenią je także na korytarzach ;-)





2013-04-22 01:42:23
Przeklęta Nvidia

Bo "obliczenia na kartach graficznych" są CUDA-only.

Bo CUDA jest Nvidia-only.

Bo spierdolili mojego pierwszego Geforce'a. i teraz na szybko musiałem kupować innego.

Bo do minimum czerwca muszę grać ze wszystkimi detalami na low (ale chociaż w natywnej rozdziałce), bo obie karty są dwuslotówkami i nie mieszczą się na płycie Spierdolonej by Nvidia, a Geforce 430 jest sto lat za murzynami w porównaniu z Radeonem HD 5770.

Pozytyw taki, że giercpudło żre mniej prądu i jest cichsze. A sprzedawca powinien dostać po łapach, bo zamiast wysłać na adres podany w formularzu dostawy, to wysłał... do rodziców. W efekcie znowu, zamiast o 22 albo 23, w niedzielę idę spać koło drugiej, bo zamiast zamontować ją i zrobić ćwiczenie w piątek, mogłem dopiero teraz (mnie i rodziców dzieli całe miasto). Dobrze chociaż, że karta dobrze zapakowana i nie zapomniał o oryginalnej gwarancji...

2013-01-19 22:21:53
Mamy naszych studentów za debili...

... I nie zawahamy się tego udowodnić.

W imieniu Kolegium Dziekańskiego serdecznie zapraszam do wypełniania ankiet oceniających (zajęcia i ogólnej) na zakończenie semestru zimowego 2012/2013 znajdujących się w systemie USOS.
Ankiety są całkowicie anonimowe. Dzięki nim można dokonać oceny, jak również wystawić komentarz lub wypowiedzieć się na temat danego przedmiotu, wykładowcy, pracy dziekanatu. Ankiety można wypełnić na stronie usosweb.uni.lodz.pl w terminie od 21.01.2013 r. do 3.02.2013 r.

Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie ogłoszonym przez Wydział MiI UŁ we współpracy z WRSS: Wypełnij ankietę …. Jeden z tych dysków może być twój.

Generalnie, wśród tych, z którymi rozmawiałem, większość odmawia wypełnienia tej ankiety ze strachu przed zemstą tym bardziej, że często jeden prowadzący prowadzi kilka zupełnie różnych przedmiotów (np. wykładowca i prowadzący ćwiczenia z programowania usług sieciowych prowadzi wykład i ćwiczenia z asemblera) i wszyscy wiedzą, że ta anonimowość to mit. A teraz jeszcze to. No cóż...

2012-06-03 23:01:05
Sesja mode

Znowu siedzenie po nocach, znowu nad notatkami i kartkami, z długopisem w dłoni, znowu dobiega ambient z głośników. Sesja mode pełną gębą., chociaż to i tak nie może się równać z sesją pod koniec pierwszego semestru...

Nie chcem ale muszem. ;-)

2012-02-26 19:36:45
Battle Plan

<music href="http://www.youtube.com/watch?v=ZH4kPaKBzv0">, czyli dla 100% efektu wrzucamy ten link w tle i czytamy dalej ;-)

Nie jest tak tragicznie. Na studiach wszystko dało się poustawiać tak, by wszystko miało większy sens, a dzięki feriom znowu mam moc, także będzie dobrze. A raczej - powinno być. Udało się efektywnie zredukować ilość przedmiotów z 7 do 6,1 (bo z tego siódmego dalej mam coś zrobić, ale przynajmniej nie muszę sobie nim zawracać głowy i martwić dodatkową porcją projektów, kolokwiów i egzaminem), jeden przedmiot - już teraz wiem, że będzie pełen zabawy i beztroski, z jednym będę się paprał, z innym... wyjdzie w praniu, ale najbardziej martwią mnie dwa - aplikacje wielkoskalowe i produkcja nowoczesnych aplikacji biznesowych, bo tak naprawdę, to będą dwa zupełnie przeciwstawne przedmioty. Jasne, w obu będzie SCM, praca w grupach, wielki projekt i szerokie spektrum technologii, ale w tym pierwszym będzie nacisk na wydajność i wykonanie projektu w większej grupie, a w tym drugim to, co enterprise developerzy lubią najbardziej, czyli nadźganie pierdyliarda warstw różnych technologii zupełnie bez sensu, idealnie - jakby każdy bajt informacji był przepakowywany z jednego XMLa do drugiego i przesyłany do innej warstwy za pomocą innej technologii, która dane opakowuje jeszcze inaczej. Nie lubię tego, a pchanie obu przedmiotów obok siebie jest niemal gwarancją mętliku w głowie. Ale cóż, to tylko studia i takie coś na bank się przyda tym bardziej, że w prawdziwych firmach tworzących oprogramowanie właśnie tak to wygląda. Tylko że zamiast oceny niedostatecznej, są wypowiedzenia ;-)

Z tym, że studia nie będą jedyną rzeczą walczącą o mój czas i to mnie właśnie najbardziej martwi. W praktyce, codziennie będę wychodził przed 9 z domu. W poniedziałki i wtorki przed 9, w środy, czwartki i piątki o świcie - jeżeli wszystko pójdzie po mojej myśli. I pomijając wtorek i piątek, gdy będę wracał koło 18, codziennie będę wracał koło 20... Chyba, że wypali z jeszcze czym innym, wtedy powrót około 22 nie będzie czymś zaskakującym. Weekendy dalej wolne, ale w tej sytuacji nie wiem, czy będzie już czas na cokolwiek poza studiami. W środę kurs do Warszawy, a od czwartku zmiana optyki - bo, proszę państwa, Branch zaliczył level up i od czwartku będę właśnie... Enterprise developerem. Albo jak kto woli, przeklętym Javowcem. W dużej firmie - a nie jakimś lolstartupiku (nie, że uważam to za coś złego...). Aż się prosi o stwierdzenie - "shit's got real!".

W tym momencie pewnie powinienem napisać "OMG JAK JA TO PRZEŻYJĘ CO TO BĘDZIE OMG OMG OMG", ale... Nie, to się nie zdarzy. Skoro jest okazja, to trzeba ją chwytać wszystkimi ręcyma i nogami i nie puszczać bez walki - tym bardziej, że skoro w zeszłym semestrze sam dokonałem tego, co czteroosobowa zgrana paka dokonała w bólach i pocie czoła (żadnej trójki, jedna czwórka i jedno 4+, reszta 5), to dlaczego i teraz ma się nie udać? A dodatkowe środki zawsze się przydadzą. Nie mówiąc o dodatkowym dopisku w CV i doświadczeniu, a jeśli się uda, to będę "ustawiony" na dłużej. Z drugiej strony, dlaczego ma się NIE udać?

Tak, ten semestr będzie zabawny.

Nie. On już jest zabawny.

Plan na najbliższy semestr iście bojowy - wykorzystać okazję a potem śmiać się z tego wpisu. :)

2012-01-30 17:32:44
ONI są złośliwi

Zobaczyłem plan zajęć na nowy semestr. Najpierw zWTFowałem, potem parsknąłem śmiechem, potem zacząłem bluzgać. Czyli w zasadzie standard międzysemstralny.

2012-01-27 15:52:23
Kolejny semestr, kolejna sesja...

Le ziawut.

2011-12-11 19:33:37
Motywacja++

Trzy projekty oddane, czwarty odesłany i jutro będzie sprawdzany, zostały dwa projekty i kolokwium i zanosi się na to, że będzie dobrze, dzieciak. Odpaliłem swojego PIMa, a tam jak wół: wakacje zimowe. OMG, to już za ok. 1,5 tygodnia!

Da radę. To już końcówka.

2011-12-09 18:00:42
Zemsta z zaświatów

Idzie sesja, więc mnożą się projekty i kolokwia. Do tego chcą ode mnie zjawiania się w dziwnych terminach (ćwiczenia ze sztucznej inteligencji, na których nie sprawdza się obecności, bo jeśli ktoś nie przyjdzie, to ma wystarczająco przekichane z samego faktu absencji - czyt. na stronie prowadzącej jest coś, co mówi "o co kaman", ale jeśli się było na ćwiczeniach, a towarzystwo albo nie wie o co chodzi, albo wie, ale nie jest to specjalnie zgodne z tym, co było na ćwiczeniach) i w dziwnych sprawach (list gratulacyjny za średnią "za czasów licencjatu"), więc się sprężam, wobec czego znowu robię projekty "do przodu". W międzyczasie ogłaszają rejestrację na przedmioty do wyboru, która nie działa, bo to, na co powinienem (!) się zapisać, jest na liście, ale nie mogę się zarejestrować, bo to "nie mój program". Jasne, już wierzę, że aplikacje wielkoskalowe teraz wykłada się tylko na grafice... Oczywiście, by nie było mi za mało, w tym momencie trafia mnie niemoc twórcza. Efekt: zdążam, ale tylko cudem (i nieprzespaną nocą). Całą środę - w tym na przerwach i wykładach - robię kolejny projekt. Ponieważ kofeina znowu daje się we znaki, budzę się w czwartek zamiast o 12, to o 6, po czym przez pierwsze 3h funkcjonuję w trybie zombie tudzież narkomana na głodzie. Czwartek mija pod znakiem trzech różnych projektów robionych na zmianę, po czym krótka sesja w Hard Reset, rzut oka na projekt, i okazuje się, że trzeba coś poprawić. No i znowu piąta rano. Godzina snu, mózg domaga się więcej, a że teraz jest on dość istotny, to olewam wykład i idę dopiero na ćwiczenia oddać jeden z projektów. Kolejne po nich zajęcia olewam, nie mam czasu, zresztą muszę odespać kapkę, bo powoli włącza mi się tryb zombie. W autobusie oczywiście zasypiam, w domu natychmiast tulę poduszkę, ... I jak już wydawało mi się, że high-life i w ogóle love and peace, to włącza się sąsiadka i jej dzieci. Poważnie, takich wrzasków to ja nie słyszałem od lat! ... I w efekcie siedzę teraz, średnio wyspany i z bólem głowy. "Jeszcze tylko jakiejś katastrofy brakuje". Sprawdzam maila, a tam chcą, żebym jak najszybciej zjawił się na wydziale podpisać "warunki odpłatności". Le WTF? To dzienne, rajt? RAJT?!

No autentycznie zemsta z zaświatów. Dobrze że projekty mam w 3 miejscach, dopóki nie spali mi się dom, to raczej będę żył w miarę szczęśliwy.

I jak Gwiazdor mi świadkiem, cały przyszły weekend pieprzę cały świat i spędzam (weekend) na graniu...

In related news, osoba, która dostała 1000 zł stypendium z kierunków zamawianych, nie wie, że w C-Stringach backslashe (np. w windowsowych ścieżkach) trzeba poprzedzić drugim backslashem. Że zacytuję pewien świetny film: Co? Gdzie? Drzwi pod prądem! Co? Podkop? Lampa w podłodze! Wszystko to jest popieprzone! Zostawcie mnie! La, la, la…

2011-11-19 01:53:37
Pro 1337 studenty... (1)

Labirynt.

Kolega: No taaak, ale to wolno działa, trasy szuka jakieś 15 minut...
Ja: ale to chyba na jakimś zdechlaku w rodzaju pentium 100?
Kolega: Nie, na moim lapku..

No, jak się używa wyszukiwania liniowego przy A* dla mapy ponad 1,5 miliona punktów...


Konsola Windows.

Gadam z gościem na temat projektu. Generalnie - optymalizujemy bubblesorta i patrzymy co to daje. Dużo danych do przeanalizowania. W pewnym momencie koleś wywala: "... no to sobie zrobiłem aplikację konsolową i potem kopiuję z konsoli...".


Stos.

Sytuacja jak wyżej.

Kolega: ... i w pewnym momencie musiałem zwiększyć stos, bo zaczęło się jebać!
Ja: E, znaczy co, zamiast w pętli, to zrobiłeś to rekurencyjnie?
Kolega: Nie, tablica była tak duża że nie mieściła się na stosie.

Teraz to mi się stos wyczerpał....

Wcześniejsze wpisy »

Powered by:
Hellcore Mailer - polski program pocztowyOpera Web BrowserFreeBSD - The Power to Serve!Slackware
RSSy:
Sidekick:
Projekty:
O autorze:
Zobacz:
Kategorie:
Archiwum:
Szukaj: