2017-05-08 18:45:18
Greylisting czyli znowu żyjemy w średniowieczu

tl;dr - coraz częściej spotykam się z efektami ciężkiej pracy umysłowej admina-debila, który nie umie skonfigurować serwera/farmy zgodnie z protokołem SMTP.

2010-10-21 03:29:03
Thunderlol

Wchodzę do folderu w którym mam 10 tysięcy maili, wciskam odruchowo Ctrl+A, ... Zwis. Po chwili:

Nic dziwnego że ludzie zostawiają Thunderbirda na rzecz webmaili. Nawet mnie się wydawało, że operację wyboru (samego wyboru) 10 tysięcy elementów zabijającą program pożegnaliśmy wraz z Windows 3.1. No, ostatecznie wraz z linią Win9x. Swoją drogą, wyklepanie połowy UI w JavaScripcie to kolejny (po m. in. Morku) absolutnie "genialny" wymysł Mozilli.

2010-01-05 16:11:25
Kur...


type
   TArrayOf8Bytes = array [0..7] of Byte;

Za powyższe debilizmy powinni wbijać na pal. Czemu? Ano temu:

2009-10-15 03:34:08
ActiveX'owe boje

Pisanie własnej przeglądarki (czy chociaż renderera HTML) to samobójstwo - HTML to temat-rzeka i jeśli żaden z producentów którejkolwiek przeglądarki nie dał sobie z tym rady (ciągłę luki bezpieczeństwa, rozbieżności w obsłudze standardów, własne narowy, wydajność, etc), to jak np. ja miałbym sobie dać radę? W dodatku sam? Zatem odpada, zdecydowanie. No ale ludzie domagają się HTMLa, nie przeżyją bez tego (zresztą ostatnio korci mnie, by dodać obsługę RSSów - czytnik w Operze zaczyna mnie dobijać, nowego softu nie chcę, Google Reader zdecydowanie odpada), a sporo softu obsługuje HTML i tak. Jakim cudem? Używają kontrolki Internet Explorera - TWebBrowser.

2009-09-05 20:33:55
Włam na wykop.pl

Szczegóły tutaj.

Tak zupełnie ironicznie, dowiaduję się o tym parę dni po tym wpisie.

Ok, racja, inna skala, inny problem, no ale... Ale aż dziwne, że robili serwis od zera, widzieli jak się rozrasta, i nie pomyśleli o bezpieczeństwie luserii.

2009-07-12 08:11:38
PHP WTF

Od pisania w PHP dostaje się przedwczesnej siwizny. Załóżmy kod:

<?php
function Funkcja()
{
$var=0;
function IntFunc()
{
echo($var);
$var++;
echo($var);
$var++;
echo($var);
$var++;
}

IntFunc();
IntFunc();
IntFunc();
}
Funkcja();
?>

Zgodnie z logiką "normalnych" języków takich jak C, C++, Pascal czy Basic, powinno się wyświetlić to:

012345678

A wyświetla się...

121212


zaś w logach mamy rządek ostrzeżeń o niezdefiniowanej zmiennej. Jasne, dodanie "global $var;" w treści funkcji IntFunc załatwia sprawę, ale czy nie można było tego rozwiązać po ludzku, logicznie? Czy może naprawdę mam zacząć wierzyć w to, że twórcy PHP nigdy nie napisali niczego poważnego (może poza PHP)? Bo że język jest jedną, wielką, nieprzemyślaną łataniną, to już od dawna wiem i mojego stanowiska w tej kwestii się nie zmieni.

Nie ma to jak wkurw na sam początek niedzieli.

2009-06-17 16:36:12
O muj borze...

HCM umie importować dane z Outlook Expressa 6 (i 5 chyba też, ale nie sprawdzałem). Powinien zatem szybko naumieć się importu z Windows Mail. Zabieram się - instaluję wszystkie serwis paki i poprawki do swojej zwirtualizowanej wiśty, przez MboxProxy zasysam testowe maile. Szukam danych programu - są, w Users[użytkownik]AppDataLocalMicrosoftWindows Mail. Przyglądam się.

2009-03-21 20:51:03
vCard WTF

Specyfikacja cyfrowych wizytówek vCard mówi jasno i wyraźnie:

The default character set is ASCII. The default character set can be overridden for an individual property value by using the “CHARSET” property parameter. This property parameter may be used on any property. However, the use of this parameter on some properties may not make sense.

Any character set registered with the Internet Assigned Numbers Authority (IANA) can be specified by this property parameter.

Wszystko fajnie. Użyję więc UTF-8 (który w rejestrze charsetów IANA figuruje) + ewentualne Quoted-Printable dla stringów które tego wymagają, reszcie dam domyślne 7bit ASCII. Czary-mary, pufff!

ADR;WORK;ENCODING=8BIT;CHARSET=UTF-8:;;Żadna 13;Nieistniejące;Nieznzne
;99-000;Nibylandi

A teraz zobaczcie jak to zinterpretował Outlook Express 6 oraz The Bat 4.

Tak, XXI wiek, Unicode już nawet durne komórki obsługują, a tutaj, jak widać, to dalej jest jakiś kosmos. Rewelacja...

2009-02-22 23:09:00
Jak firewall mógł oszczędzić mi półtorej godziny czasu.

Sytuacja wydawała się typowa. Siostra do mnie z wrzaskiem, że jej komputer "chyba wykrył wirusa". Niby jak, skoro nie miał ani antywirusa ani firewalla? Jedyna teoretyczna możliwość to HCM, który defaultowo skonfigurowany podnosi alarm, gdy tylko zobaczy wszelkiej maści załączniki o nazwach z ".jpg.exe" (itp.) na końcu. Ale to, niestety, nie było to. To już była najzwyczajniejsza manifestacja infekcji komputera. Co ma firewall do całego bigosu? Ano to, że gdyby był, to by zapobiegł infekcji, a ja nie straciłbym półtorej godziny na czyszczenie komputera i wstępną konfigurację firewalla.

2009-02-20 22:56:29
Ma.gnolia też padła.

Ma.gnolia to kolejny (po JournalSpace, który już zdążył zmienić właściciela i odbudować od zera) serwis, który nagle po prostu wziął, i sobie padł. Znowu nie udało się odzyskać danych. ZNOWU nie było kopii! Przypadek?

Wcześniejsze wpisy »

Powered by:
Hellcore Mailer - polski program pocztowyOpera Web BrowserFreeBSD - The Power to Serve!Slackware
RSSy:
Sidekick:
Projekty:
O autorze:
Zobacz:
Kategorie:
Archiwum:
Szukaj: