2017-11-03 22:30:11
Antyszczepionkowcy sięgnęli dna

Na WP piszą o billboardach wykupionych przez stowarzyszenie skrajnych debili umysłowych (antyszczepionkowców). Czytamy, że kiedyś to były tylko choroby wieku dziecięcego, a teraz jakieś astmy, alergie, nowotwory, itd. Na drugim, że szczepione dzieci częściej chorują. To pokazuje, jak skrajnie niewykształcone i upośledzone umysłowo są osoby z tej frakcji społecznej - a dowodami na to są m. in. historie z którejś wojny światowej (nie to, że jestem historykiem...).

2016-12-01 22:34:23
db Konto Oszczędnościowe bez darmowego przelewu

Deutsche Bank oferuje swoim klientom konto dbNet i oczywiście można do tego założyć konto oszczędnościowe db Konto Oszczędnościowe. Pierwotnie to konto oszczędnościowe było jednym z najkorzystniejszych w kraju, bo swego czasu oferowało oprocentowanie środków wynoszące 6%, z tym że z kapitalizacją dzienną (co w połączeniu z podatkiem Belki poważnie ograniczało zyski). Z czasem malało, wprowadzono kapitalizację miesięczną, no i obecnie oprocentowanie wynosi 1,5% dla środków poniżej 10 tysięcy złotych i 0,5% powyżej. Standardowo też, pierwszy przelew na swoje konto "nie-oszczędnościowe" w danym miesiącu jest bezpłatny (patrz Tabela opłat i prowizji). Dzisiaj się okazuje, że to konto totalnie straciło sens, a bank nabija ludzi w butelkę.

Update 2.12.2016, 12:00: Po kontakcie z infolinią okazało się, że to błąd w systemie. Same przelewy wykonują się poprawnie i opłata za pierwszy przelew NIE jest pobierana.

2014-09-18 24:53:39
Gratulacje, Google

Pisałem kiedyś, że Google wyalienuje swoich użytkowników, wprowadzając Hangouts. No i stało się. Hangouts zastępują Talk w telefonach i tabletach, a ponieważ nie są zgodne z protokołem Jabber, to nagle ci, którzy mieli mnie na liście znajomych, obudzili się z faktem dokonanym (że mnie nagle nie ma i nie dociera nic do mnie). W drugą stronę to nie działa, tj. WIDZĘ zmieniające się statusy innych użytkowników, i teoretycznie mogę do nich pisać, ale to tak naprawdę na tyle w temacie, bo odbiorcy nawet nie wiedzą, że do nich piszę. Co mi pozostaje? Alternatywne środki komunikacji.

Gratulacje, Google. Don't be evil my ass.

Ciekawe tylko, kiedy Google wprowadzi własny protokół mailowy, tak by już do reszty odciąć gmailowców od świata rzeczywistego.

2013-01-17 22:44:20
Powrót koszmaru

Pierdolony, dwulicowy hipokryta!

2011-12-09 18:00:42
Zemsta z zaświatów

Idzie sesja, więc mnożą się projekty i kolokwia. Do tego chcą ode mnie zjawiania się w dziwnych terminach (ćwiczenia ze sztucznej inteligencji, na których nie sprawdza się obecności, bo jeśli ktoś nie przyjdzie, to ma wystarczająco przekichane z samego faktu absencji - czyt. na stronie prowadzącej jest coś, co mówi "o co kaman", ale jeśli się było na ćwiczeniach, a towarzystwo albo nie wie o co chodzi, albo wie, ale nie jest to specjalnie zgodne z tym, co było na ćwiczeniach) i w dziwnych sprawach (list gratulacyjny za średnią "za czasów licencjatu"), więc się sprężam, wobec czego znowu robię projekty "do przodu". W międzyczasie ogłaszają rejestrację na przedmioty do wyboru, która nie działa, bo to, na co powinienem (!) się zapisać, jest na liście, ale nie mogę się zarejestrować, bo to "nie mój program". Jasne, już wierzę, że aplikacje wielkoskalowe teraz wykłada się tylko na grafice... Oczywiście, by nie było mi za mało, w tym momencie trafia mnie niemoc twórcza. Efekt: zdążam, ale tylko cudem (i nieprzespaną nocą). Całą środę - w tym na przerwach i wykładach - robię kolejny projekt. Ponieważ kofeina znowu daje się we znaki, budzę się w czwartek zamiast o 12, to o 6, po czym przez pierwsze 3h funkcjonuję w trybie zombie tudzież narkomana na głodzie. Czwartek mija pod znakiem trzech różnych projektów robionych na zmianę, po czym krótka sesja w Hard Reset, rzut oka na projekt, i okazuje się, że trzeba coś poprawić. No i znowu piąta rano. Godzina snu, mózg domaga się więcej, a że teraz jest on dość istotny, to olewam wykład i idę dopiero na ćwiczenia oddać jeden z projektów. Kolejne po nich zajęcia olewam, nie mam czasu, zresztą muszę odespać kapkę, bo powoli włącza mi się tryb zombie. W autobusie oczywiście zasypiam, w domu natychmiast tulę poduszkę, ... I jak już wydawało mi się, że high-life i w ogóle love and peace, to włącza się sąsiadka i jej dzieci. Poważnie, takich wrzasków to ja nie słyszałem od lat! ... I w efekcie siedzę teraz, średnio wyspany i z bólem głowy. "Jeszcze tylko jakiejś katastrofy brakuje". Sprawdzam maila, a tam chcą, żebym jak najszybciej zjawił się na wydziale podpisać "warunki odpłatności". Le WTF? To dzienne, rajt? RAJT?!

No autentycznie zemsta z zaświatów. Dobrze że projekty mam w 3 miejscach, dopóki nie spali mi się dom, to raczej będę żył w miarę szczęśliwy.

I jak Gwiazdor mi świadkiem, cały przyszły weekend pieprzę cały świat i spędzam (weekend) na graniu...

In related news, osoba, która dostała 1000 zł stypendium z kierunków zamawianych, nie wie, że w C-Stringach backslashe (np. w windowsowych ścieżkach) trzeba poprzedzić drugim backslashem. Że zacytuję pewien świetny film: Co? Gdzie? Drzwi pod prądem! Co? Podkop? Lampa w podłodze! Wszystko to jest popieprzone! Zostawcie mnie! La, la, la…

2011-06-02 17:03:49
mBank porąbało do reszty

Wygląda na to, że mBank ma za dużo klientów i bardzo zależy im na ich redukcji - cóż, różne są zboczenia. Szkoda tylko, że tym razem celują m. in. we mnie.

2011-05-23 20:16:20
Oczywista oczywistość czaptyr pierdiardynasty

Mam wrażenie że na codzień otaczają mnie prawie wyłącznie dwulicowcy i hipokryci. Przykłady można mnożyć - co chwila ktoś narzeka na coś, a sam(a) nie kiwnie palcem (mimo że dysponuje odpowiednimi środkami ku temu), co jakiś czas ktoś domaga się ode mnie jakiejś pomocy, a gdy ja jej potrzebuję - jestem sam na środku pola, czy znowu - raz na jakiś czas ktoś nagle przypomina sobie o mnie, chociaż sam(a) zrywał(a) kontakt swoją ignorancją, nie mając czasu na odpisanie na głupie "cześć, co słychać?".

I nie, nie odkryłem ameryki, nie zdarza mi się to pierwszy raz w życiu, ani nawet nie jestem specjalnie zaskczony - nauczyłem się z tym żyć. Z tym, że irytacja "po fakcie" jest ciągle ta sama.

Pocieszające jest właśnie to, że można z tym żyć. Mniej pocieszające jest to, jak to się kończy na dłuższą metę - z jednej strony ludziom cholernie przeszkadza, że staram się w miarę trzymać na dystans, a z drugiej - robią dokładnie wszystko, żebym nie miał zamiaru tego zmieniać.

2010-10-21 03:29:03
Thunderlol

Wchodzę do folderu w którym mam 10 tysięcy maili, wciskam odruchowo Ctrl+A, ... Zwis. Po chwili:

Nic dziwnego że ludzie zostawiają Thunderbirda na rzecz webmaili. Nawet mnie się wydawało, że operację wyboru (samego wyboru) 10 tysięcy elementów zabijającą program pożegnaliśmy wraz z Windows 3.1. No, ostatecznie wraz z linią Win9x. Swoją drogą, wyklepanie połowy UI w JavaScripcie to kolejny (po m. in. Morku) absolutnie "genialny" wymysł Mozilli.

2010-03-18 23:16:51
Kot vs Psycholog - 1:0

Czemu? Bo psycholog nie potrafi pojąć, że kota też trzeba wychować, i że kot - szczególnie ośmiomiesięczny - nie jest w stanie zrozumieć sformułowań w rodzaju "no co ty robisz!?" "idź stąd!" "czyś ty zwariowała?!" "zostaw mnie!". Pomijam, że to nie jest pierwsze podejście Psychologa do zwierząt. Poprzednią kotkę też tak traktowała (można się pokusić o stwierdzenie, że nie 1:0, a 2:0 ;-))

Z perspektywy odległego obserwatora to na pewno jest zabawne, ale z perspektywy osoby mieszkającej z kotem i Psychologiem - niezupełnie. Ostatecznie to nie wy musicie o 23 wieczorem czy o 6 rano wysłuchiwać (nieskoordynowanych, tak po prawdzie) wrzasków niekumatego psychologa na niezbyt dużego kota...

2009-09-21 01:46:10
Czy Google Chrome szpieguje?

Do wszystkich którzy tu wchodzą z wyszukiwarki Google, z frazy podobnej do "czy chrome szpieguje?":

ZASTANÓWCIE SIĘ PRZEZ JEDEN MOMENT! CHOCIAŻ RAZ W ŻYCIU ZRÓBCIE ŚWIATU TĘ PRZYSŁUGĘ!

Jeżeli Chrome szpieguje, to wydaje wam się że Google samo się do tego przyzna? To raz. Dwa, skoro są obawy, to po cholerę zastanawiacie się nad używaniem Chrome? Jest Opera, jest Firefox, pewnie są i inne przeglądarki (Internet Explorer nie jest przeglądarką tylko jej atrapą) a wy się na Chrome uparliście.

A tak przy okazji, o to, czy kwas solny jest żrący, też pytacie? Bo że macie problemy z założeniem konta na Naszej Klasie i nie wiecie jak się pisze "załóż" (nie, "zalusz" nie jest prawidłową pisownią) to już doskonale wiemy. ;-)

Wcześniejsze wpisy »

Powered by:
Hellcore Mailer - polski program pocztowyOpera Web BrowserFreeBSD - The Power to Serve!Slackware
RSSy:
Sidekick:
Projekty:
O autorze:
Zobacz:
Kategorie:
Archiwum:
Szukaj: