2017-08-24 18:47:45
The Hurricane of the Varstray -Collateral Hazard-

Ta gra przypomina mi trochę moje podchody do pierwszego Quake'a. Też początkowo nie podobał mi się, dopiero za trzecim razem zmieniłem zdanie i to jedna z moich ulubionych gier do dziś. Z Hurricane of the Varstray historia jest podobna - kiedyś nabyłem, chwilę pograłem, poszło leżeć. Teraz dodali karty i przypomniałem sobie o grze w momencie, gdy z zaskoczenia dali mi jedną kartę - ot tak, z powietrza. Odpaliłem grę na nowo i... Well, to jeden z najlepszych (a na pewno najdostępniejszych) bullet helli w jakie grałem.

Za mangą i anime nie przepadam, bo kojarzy mi się ze spasionymi nerdami z dziewiczym zarostem i/lub nieziemskim podniecaniem się "kreseczką" oraz "tomikami". Jednak skośnookim trzeba przyznać jedno - bullet helle umieją robić, do tego stopnia że wszystkie DOBRE gry z tego gatunku w jakie grałem, są właśnie albo z Japonii, albo Chin, albo Korei. Żadne Blizzardy, EA, Valve czy inna kapitalistyczna sraka nie zrobiła gry, która tak niewielkimi (relatywnie) nakładami pracy i środków technicznych potrafiła mnie tak wciągnąć. Devil Daggers czy Super Hexagon nie liczę, bo to nie bullet helle (Devil Daggers to chyba na osobny gatunek się kwalifikuje - "first-person skull hell" może?), a poza tym gry niezależnych developerów. W ogóle mógłbym kiedyś rozpisać się na temat tego, jak gry "AAA" przestały sprawiać mi przyjemność, ale to kiedy indziej.
Wracając do HotVCH (co za nazwa...), jest to bullet hell. Mamy swój stateczek którego strzały sprzątają w mig pół ekranu, szesnastopikselowy hitbox i 1048576 pocisków wrogów latających dookoła. W tej grze mamy też regenerującą się osłonę ("Baryon Shield") którą można regenerować niszcząc wrogów, a po naładowaniu użyć "Baryon Laser" który sprząta w mig brakujące pół ekranu. Po rozładowaniu lasera, włącza się "Gravasater" (albo "Grabuster", nie mogli się zdecydować i są dwie nazwy na to samo) - wtedy nie strzelamy ale jesteśmy na kilka sekund nieśmiertelni i możemy sprzątnąć to co przeżyło (albo właśnie wjechało na ekran) zderzając się z tym. Za zniszczenie wrogów Baryon Laserem albo Grabusterem dostajemy dodatkowe punkty, ponadto pociski wystrzelone przez zniszczonych wrogów (a które nie zdążyły się ewakuować z pola gry) są zamieniane na dodatkowe bonusy. Mamy broń, oraz broń dodatkową - laser, laser samosterujący się, bombę i coś jeszcze. Jest co niszczyć, wrogowie pojawiają się hurtem i hurtem strzelają, także trzeba nie tylko w miarę szybko towarzystwo sprzątać, ale także omijać pociski. Jak to w bullet hellach bywa, pociski lecą albo w naszym kierunku (bez żadnego przewidywania), albo układają się w różne wzorki, zatem oprócz refleksu, trzeba też szybko myśleć jak tu polecieć, by było nieco łatwiej. Są też poukrywane sekretne cele i komórki z postaciami do odblokowywania osiągnięć. A na koniec poziomu jest boss do spacyfikowania - oczywiście składający się z paru armat z własnymi paskami energii i bonusem za likwidowanie dział a potem samego bossa (w tym osiągnięcia). Tyle podstaw - dobrze zbudowany bullet hell. Nie ma (albo nie zauważyłem) żadnych bonusów za grazing (mijanie pocisków wrogów na milimetry), ale może to i dobrze...

Co zaś odróżnia tę grę od innych ze swojego gatunku to to, że ma jakąś tam historię do opowiedzenia. W trybie "story mode" można początkowo wybrać jedną z 4 postaci, każda pilotuje inne fruwadło (inaczej strzela, ma inną moc, porusza się z inną szybkością) i każda ma inną historię w grze i... zakończenie. Po przejściu gry wszystkimi czterema postaciami odblokowuje się piąta postać z nowym zakończeniem oraz... szósta postać (i szóste zakończenie), a przejście gry tą postacią odblokowuje pełne zakończenia, które są dwa. Co oznacza, że gra ma... 6 różnych punktów widzenia tej samej historii i CZTERY zakończenia (dwa krótkie i dwa pełne). Co prawda jak to w mandze i anime, wszystko mocno (nomen omen) przerysowane i ocieka dziecinadą, ale i tak nawet pobudziło to moją ciekawość, a kilka razy nawet zaśmiałem. Jak cała historia się skończy? Czy jedna z bohaterek jednak przeżyje? I przyznam, że gdy już odblokowałem pełne zakończenie, to łudziłem się, że każda postać ma inne... Nie, tylko dwie "odblokowywalne" postacie mają swoje pełne zakończenie, pozostała czwórka jedno wspólne. Ale spoko, po obejrzeniu "głównego" pełnego zakończenia to nie koniec bajerów do odblokowywania, bo każda postać odblokowuje teraz nową broń poboczną - to jest to wspomniane wyżej "coś jeszcze". Przeszedłem grę już chyba 12 razy i dalej jest coś do odblokowania, wybuchy na pół ekranu bardzo mi się podobają (nie jestem pirotechnikiem), no i pora podbić najwyższy poziom trudności (na którym jest "jedynie" 16777216 pocisków do ominięcia). Dałem 3 euro a bawię się DUŻO lepiej jak przy Borderlands 2, za które dałem 25€ (chociaż fakt, że multiplayer w BL2 dużo zmienia). Poza tym, przejście całej gry to pół godziny, może godzina - akurat by popykać czekając np. na wyniki testów.

Długo nie mogłem sobie przypomnieć co było z grą nie tak, że rok przeleżała w bibliotece i teraz już wiem - sterowanie. Najlepiej grać na padzie albo cyfrowym joysticku, na klawiaturze też się da. Klawisze są niezmienialne, więc warto wiedzieć które są używane bo o tym nie wspomnieli:

  • A - zmiana broni pobocznej
  • Z - strzał
  • X - Baryon Laser
  • C - zmiana między bronią główną a poboczną
  • Strzałki - sterowanie.

Jest też problem z grafiką, bo działa jedynie w trybie 1280x720, na wyższych rozdzielczościach ekranu lepiej grać w oknie albo podziwiać rozmytą kupę. Do tego gracze narzekają, że po wyłączeniu vsynca gra chodzi za szybko. Coś w tym jest, bo na moim i3-4130t z zintegrowaną grafiką gra potrafi spowolnić, spowalniając czas jednocześnie (jak w Painkillerze). No cóż, nie ma ideałów.

Tak czy siak, fani shmupów oraz bullet helli nie będą zawiedzeni. Na Steamowej strone gry jest też dostępne demo.


Może Cię zainteresować...

Link | Skomentuj! | Zagrywki
Pokazuj komentarze.
Powered by:
Hellcore Mailer - polski program pocztowyOpera Web BrowserFreeBSD - The Power to Serve!Slackware
RSSy:
Sidekick:
Projekty:
O autorze:
Zobacz:
Kategorie:
Archiwum:
Szukaj: