2013-07-31 18:32:42
Przeklęta środa

Gdy pracowałem jako starszy tonerowy w drugiej łódzkiej bibliotece (pierwszą jest BUŁa), w środę byłem najmądrzejszy na straży. A przynajmniej tak miało być. I to właśnie w środy działy się rzeczy dziwne albo niespotykane, częstsze były też telefony. Niby norma, gdy nie ma głównego informatyka, ale nawet on kiedyś stwierdził, że rzeczywiście coś jest na rzeczy. Później zmieniałem prace, życie toczyło się dalej, ale dalej środa wydawała mi się najmniej przyjemnym dniem w tygodniu. I w sumie wiele się nie zmieniło...
Teraz w środy zajmuję się rzeczami których chyba nikomu bym nie życzył (aczkolwiek i tak mogło być gorzej), a od kiedy mam Predictora - w środy najczęściej dzieją się cuda. Były skanowania portów, brute force'y na usługi, nawet dwa DDoSy poszły (najpierw UDP Flood, potem DNS Amplification), no i dzisiaj znowu ktoś się uczepił mojego Cyrusa. Normalnie wystarcza wycięcie ruchu między atakującym a usługą, ale tym razem... nie. Od godziny ktoś liczy że nagle Cyrus zacznie dostawać SYNy od niego.

Zobaczymy co na to Abuse. I tak BTW, to nie skośnoocy czy ruskie. Amerykanie, albo z amerykańskiego VPSa.

A w ogóle, to urodziłem się w środę.

2013-07-30 21:55:35
Trochę przysuszyło

Ale tylko trochę, vide poniżej (klikalne miniaturki):













No i oczywiście stan typowy - dla porównania.

2013-07-02 20:40:57
I to by było na tyle w temacie Opery.

Wydana dzisiaj wersja 15 to jakieś nieporozumienie. I tyle.

Nie ma OperaMail, a więc i wbudowanego czytnika RSS. To dla mnie poważna strata, ponieważ nie wyobrażam sobie korzystania z Feedly, Old Reader, czy innego tego typu wynalazku - poza tym, wiele feedów jest z pełnymi wpisami, więc działa to trochę jak poczta - pobieram i mam, bez względu na dostęp do sieci. Ustawienia zostały ograniczone do granic absurdu - nie można np. łatwo zmienić maksymalnej ilości przestrzeni, z jakiej może korzystać pamięć podręczna przeglądarki, a ustawienia proxy są wspólne dla Opery i IE. I Chrome. Interfejs wygląda gorzej, a fonty są mniej wyraźne (IMHOI). Reklamy - odruchowo biorę za ppm, a tam... Nie ma "zablokuj zawartość"!

Ręce mi opadły i nie miałem siły testować dalej...

To jakiś zły sen, naprawdę. Historia magistra vitae est - miała być nowa, superwypasiona i superszybka (bo na WebKicie) Opera, wyszła skórka do Chrome. Taka historia już miała miejsce, i nazywała się Eudora.

Powered by:
Hellcore Mailer - polski program pocztowyOpera Web BrowserFreeBSD - The Power to Serve!Slackware
RSSy:
Sidekick:
Projekty:
O autorze:
Zobacz:
Kategorie:
Archiwum:
Szukaj: