2013-01-17 22:44:20
Powrót koszmaru

Pierdolony, dwulicowy hipokryta!

Na Steamie miałem - i w zasadzie dalej mam - kolegę, którego poznałem gdzieś tam i z którym dużo grałem - przede wszysztkim w oba Left 4 Dead i oba Supreme Commandery. Po wejściu do gry tego kogoś trochę żal mi go było, szczególnie, że początkowe zaintreresowanie tego kogoś było wymierzone właśnie w niego, i z jakichś przyczyn udało mi się zmienić jej nastawienie do mnie. Później uznałem, że zaszedłem dalej, niż sobie tego życzyłem, by w końcu ten ktoś zamilkł i zaczął mnie ignorować, a potem zniknął z tekstem, że jej już tu więcej nie będzie.

Pierdolony, dwulicowy hipokryta! TAKI Z NIEGO KUMPEL?!

Wtedy wystarczył jeden komentarz na jej wallu, by moje nastawienie do niego obróciło się o 180 stopni. Było fajnie - rzeczywiście, był z niego dobry kumpel i sprawiał wrażenie, jakby chciał mi pomóc się z tego wszystkiego wygrzebać, ale nie sądziłem, że to o to chodziło. Wkurw, gniew, żal, agresja, i wszystko pod przykrywką poker face'a, bo jego komentarz wisiał na jej wallu tylko kilkanaście minut - miałem więcej szczęścia niż on.

W końcu ten ktoś rzeczywiście wyparował. Spokój? Nie łudziłem się i wiedziałem, że to bardziej na zasadzie "czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal"... Bo oto dzisiaj koszmar wraca. Gdy już zdążyem się oswoić z myślą, że dla mnie to już zamknięty etap, gdy opadł pył i ciśnienie we krwi, nagle wszystko wraca i uderza we mnie ze zdwojoną siłą.

Pierdolony, dwulicowy hipokryta...


Może Cię zainteresować...

Link | Go Evil!, Marudzenie, Obserwacje
Pokazuj komentarze.
Komentowanie wyłączone dla tego wpisu.
Powered by:
Hellcore Mailer - polski program pocztowyOpera Web BrowserFreeBSD - The Power to Serve!Slackware
RSSy:
Sidekick:
Projekty:
O autorze:
Zobacz:
Kategorie:
Archiwum:
Szukaj: