2012-10-07 00:05:36
The Dark Orchestra

The Dark Orchestra (znani także jako GabbaTerror) to dość specyficzny - i niestety nieistniejący już - projekt, będący jednocześnie "okrętem flagowym" "wytwórni" Hellterror Records (założonej przez tych samych ludzi). Zetknąłęm się z nimi w okolicach 2000 roku, w okresie rozkwitu amatorskiej sceny Speedcore, a więc i w czasie, gdy w SC nie liczyło się nic poza ilością BPM. Z czasem to się pozmieniało i rolę "muzyki", gdzie im więcej BPM tym lepiej, przejął Exatone, niemniej wtedy pierwsze tracki mające relatywnie mało BPM (300BPM to nie jest tak dużo) ani sensu muzycznego (amatorka w trackerach) były na fali i ciężko było o perełkę, ale to nie było problemem - motywatorem do rozwoju gatunku był sam fakt, że są ludzie którzy nie tylko chcą tworzyć, ale i słuchać - a nawet dobrze bawić się przy SC. Co ma do tego wszystkiego TDO/GT? Otóż, oni byli jednymi z twórców czegoś, co teraz nazywa się Dark Speedcore.

Podobnie jak cała reszta ówczesnych amatorów, jak np. Komprex, swoje dzieła tworzyli w trackerach. TDO szczególnie upatrzyli sobie ScreamTrackera i Impluse Trackera - i od razu podeszli do sprawy naprawdę poważnie; nie bali się wychodzić poza magiczną liczbę 6/8 kanałów, nierzadko sięgali po 32+-kanałową polifonię, przez co potrzeba było całkiem mocnego sprzętu, by móc słuchać ich muzyki w sensownej jakości i używając sensownego odtwarzacza (ja wtedy urzędowałem na Pentium 120 a do słuchania używałem ModPlug Playera, więc odczuwałem to szczególnie boleśnie). A po co taka zabawa, skoro reszta świata zadowalała się szybkim bassdrumem i jakimś samplem z filmu typu Hellraiser? Tak jak napisałem - do sprawy podchodzili naprawdę poważnie i w ich produkcjach - jak na złość - nie chodziło wyłącznie o bassdrum. Część to genialny miks Dark Ambientu i Speedcore, a większość to już typowy Speedcore z wreszcie mającą sens linią melodyczną. Słuchacz nie doszuka się wyłącznie bezsensownego napieprzania a'la wiertarka udarowa albo karabin maszynowy, niektóre osoby myślały wprost, że mają do czynienia z jakąś wariacją na temat m. in. Ery!

Niestety, muzycy zamilkli. Nie mam zielonego pojęcia co się z nimi stało i ciężko mi się doszukać czegoś sensownego, ale jedna z teorii mówi, że obaj cierpieli na ciężką depresję i muzyka, jaką tworzyli, była bezpośrednim odwzorowaniem ich stanu psychiki, a w związku z tym mają już dawno nie żyć. Niby ma to sens, ale po prostu wydaje mi się to zbyt wydumane.

TDO na swoim koncie ma nie tylko agresywne, Dark Speedcore'owe tracki (jak Nocturnal Beauty), ale także nieco optymistyczniejsze (Beyonder, The Horizon) oraz... Coś co nie wiem jak określić, bo zaczyna ocierać się o drum'n'bass z Mrokiem (przez duże "M") jako temat przewodni, więc warto przesłuchać tym bardziej, że to jeden z lepszych tracków duetu. Jeśli ktoś chce, bez problemu znajdzie oryginał, ale ponieważ w internecie nie giną tylko bezsensowne, oczywiste bzdury, wygłupy nieuświadomionych i wrzuty na byłych pracodawców - a na YouTube ciężko to znaleźć - wrzuciłem ten jeden kawałek na swój kanał i można go posłuchać poniżej:

Inny dobry, atmosferyczny track, to wspomniane już Nocturnal Beauty:

Od tamtej pory sporo się pozmieniało i "mające sens" Speedcore już nie robi wrażenia, ale TDO - mimo śmierci i upływu czasu - dalej pozostaje w mojej prywatnej czołówce twórców - nie tylko za właśnie to "mienie sensu", ale także za świetną atmosferę wiejącą z ich produkcji.


Może Cię zainteresować...

Link | Skomentuj! | Non-tech
Pokazuj komentarze.
Powered by:
Hellcore Mailer - polski program pocztowyOpera Web BrowserFreeBSD - The Power to Serve!Slackware
RSSy:
Sidekick:
Projekty:
O autorze:
Zobacz:
Kategorie:
Archiwum:
Szukaj: