2011-05-23 20:16:20
Oczywista oczywistość czaptyr pierdiardynasty

Mam wrażenie że na codzień otaczają mnie prawie wyłącznie dwulicowcy i hipokryci. Przykłady można mnożyć - co chwila ktoś narzeka na coś, a sam(a) nie kiwnie palcem (mimo że dysponuje odpowiednimi środkami ku temu), co jakiś czas ktoś domaga się ode mnie jakiejś pomocy, a gdy ja jej potrzebuję - jestem sam na środku pola, czy znowu - raz na jakiś czas ktoś nagle przypomina sobie o mnie, chociaż sam(a) zrywał(a) kontakt swoją ignorancją, nie mając czasu na odpisanie na głupie "cześć, co słychać?".

I nie, nie odkryłem ameryki, nie zdarza mi się to pierwszy raz w życiu, ani nawet nie jestem specjalnie zaskczony - nauczyłem się z tym żyć. Z tym, że irytacja "po fakcie" jest ciągle ta sama.

Pocieszające jest właśnie to, że można z tym żyć. Mniej pocieszające jest to, jak to się kończy na dłuższą metę - z jednej strony ludziom cholernie przeszkadza, że staram się w miarę trzymać na dystans, a z drugiej - robią dokładnie wszystko, żebym nie miał zamiaru tego zmieniać.


Może Cię zainteresować...

Link | Go Evil!, Marudzenie, Miniblog
Pokazuj komentarze.
Komentowanie wyłączone dla tego wpisu.
Powered by:
Hellcore Mailer - polski program pocztowyOpera Web BrowserFreeBSD - The Power to Serve!Slackware
RSSy:
Sidekick:
Projekty:
O autorze:
Zobacz:
Kategorie:
Archiwum:
Szukaj: