2008-05-17 17:35:35
Home, sweet home...

Utarło się już, że w świecie Linuksów Mandriva i PCLinuxOS kierowane są do użytkowników najmniej zaawansowanych, którzy chcieliby, by wszystko działało im z pudełka. Tuż za nimi dumnie kroczy Ubuntu, z każdą wersją robiące olbrzymie postępy, niekiedy wyprzedzające Mandrivę. W tej okolicy znajduje się też openSUSE, które jednak sprawia wrażenie systemu zaprojektowanego raczej z myślą o odbiorcach korporacyjnych znajdujących się pod opieką doświadczonego administratora. Na drugim końcu skali znajdują się Debian, Slackware i Gentoo, w tej właśnie kolejności.
(oryginalny artykuł: http://www.pcworld.pl/news/151861/Kapelusze.z.glow...oto.Fedora.9..html.

Czytając powyższe, czuję się jak jakiś 31337 h4x0r ;-) Nie wiedzieć czemu, od początku Slackware wydawało mi się logiczne i proste. Bardziej logiczne niż FreeBSD i prostsze nawet od Debiana. Po paru porządnych wkurwach związanych z dysfunkcjami różnych shelli akurat wtedy, gdy mi były potrzebne, zdecydwałem się postawić własnego shella. Na Pentium 200, które normalnie wykorzystywałem do profilowania Hellcore Mailera, postawiłem Slackware 12.1, z Kernel.org ściągnąłem najnowszą wersję jajka 2.6.25.4 i przekompilowałem, wywalając dziesiątki niepotrzebnych mi funkcji i opcji (co zredukowało początkowe użycie RAMu z ok. 45MB do ok.29, oraz skróciło czas startu systemu z minuty i 23 sekund do 33 sekund), potem dołożyłem (z "firmowych" paczek) Apache 2.2.8 i PHP 5.2.5 (MySQLa na razie nie ruszam), a następnie dokompilowałem EKG2 i ustawiłem locale oraz iptables. Gotowe.

branch@arachne:~$ uname -a
Linux arachne 2.6.25.4arachne #1 Sat May 17 05:07:05 CEST 2008 i586 Pentium 75 - 200 GenuineIntel GNU/Linux

Trudne? E tam. Wystarczy chcieć. Swoją drogą, widząc aferę, jaką rozpętał Debianowy bug w OpenSSLu, wreszcie pojąłem, co znajomy miał na myśli mówiąc, że "Debian jest jedyną dystrybucją, która zachowuje się przewidywalnie"...

Tak na serio, chciałem postawić FreeBSD 7, bo to fajowy system. :-) Niestety, próba odpalenia instalatora z oryginalnej płyty instalacyjnej kończy się rebootem - zakładam, że FreeBSD nie obsługuje starych procesorów Pentium (tak samo jak defaultowy kernel Slackware 12 - hugesmp.s), tudzież tak antycznej płyty (Intel TC430HX) - nie szukając więc konkretnej przyczyny tego stanu rzeczy, sięgnąłem po wypróbowanego Slacka.

John Murphy - Welcome to Britain (28 Weeks Later - OST)


Może Cię zainteresować...

Link | Linux, Ogólne
Pokazuj komentarze.
Komentowanie wyłączone dla tego wpisu.
Powered by:
Hellcore Mailer - polski program pocztowyOpera Web BrowserFreeBSD - The Power to Serve!Slackware
RSSy:
Sidekick:
Projekty:
O autorze:
Zobacz:
Kategorie:
Archiwum:
Szukaj: