2008-10-22 19:56:17
Załóż konto aby kontynuować.

Czyli skok ciśnienia po kolejnym komunikacie typu "Wymagane jest zalogowanie się.", "Zaloguj się aby sfinalizować transakcję", i tak dalej.

2008-10-12 23:40:39
Nowy HCM, teraz z SSL/TLS (czyli także GMail!)

To się nazywa presja rynku! ;-) "Się zawziąłem" i po prostu to zrobiłem. Przy okazji znalazłem kilka ukrytych błędów w kodzie sieciowym (wychodziły w bardzo szczególnych okolicznościach - SSL/TLS na dedykowanym porcie to przykład tych szczególnych okoliczności). Tak, panie i panowie - HCM dorobił się obsługi SSL/TLS! Co prawda na razie jest to połowa sukcesu, bo nie funkcjonuje weryfikacja certyfikatów (błędne/fałszywe certyfikaty nie wywołają żadnego alarmu), ale to oczywiście zostanie dodane - w swoim czasie, czyli możliwe że całkiem niebawem.

2008-10-11 00:49:44
Back to heavy jam. Czyli mała frustracja.

Stwierdziłem, że to po prostu trzeba zrobić, a że to się prawie samo zrobiło, to teraz trzeba tylko popchnąć dalej. O czym mowa? O wsparciu dla SSL/TLS (wersja dla niekumatych: wsparcie dla GMaila i poczty Gazety.pl) w HCMie. "Zrobiło się prawie samo", bo wsparcie dla SSL/TLS dodali ludzie odpowiedzialni za pakiet ICS, trzeba tylko zmusić to do działania pod moim stareńkim IDE. Komunikator i terminal wyłączone, kawa paruje, słuchawki na uszach, minimalik brzdąka sobie wesolutko, słowem - wasz koffciany ;-)) Master of Disaster zabiera się za portowanie kodu napisanego pod kątem Delphi 7 do Delphi 3.

2008-10-05 21:40:24
Nowa wersja HCMa

Od teraz dostępne są dwie wersje: zwyczajne archiwum 7zip (czyli tak, jak było dotychczas) oraz wersja instalacyjna (plik .EXE, generujący skróty na pulpicie i w menu start, oraz dodający funkcję deinstalacji programu). Ciekawe może wydać się to, że da się z wersji instalacyjnej zrobić "przenośną" - należy zaznaczyć odpowiedni checkbox podczas instalowania programu i dane będą przechowywane w folderze programu (a nie w folderze ze szpargałami użyszkodnika). Poza tym, pomajstrowałem trochę przy stronie WWW programu - od teraz wszystkie wpisy changeloga oraz lista wersji są sortowane od najnowszej wersji (na górze) do najstarszej. Poza tym dostępne są ilości pobrań (i tak, wiem, że jeszcze dłuuugo będą bardzo mizerne...).

Zmiany od poprzedniej wersji:

  • Lista rozpoznawanych rodzajów URLi (zainstalowanych handlerów) nie jest już zapisywana do katalogu programu.
  • Pola edycyjne z przyciskami do określania wartości numerycznej nie wyświetlały przycisków pod Windows XP/Vista gdy włączone były kompozycje.
  • W oknie książki adresowej, menu "Folder" powinno się nazywać "Grupa".
  • Podczas kopiowania do schowka elementów podręcznej listy, wszelkie znaki Unicode były zamieniane na pytajniki.
  • Zlikwidowany problem z gubieniem konfiguracji NNTP.
  • Zablokowana możliwość przeciągnięcia wiadomości z okna listy wiadomości na ikonkę aktualnie otwartego folderu (przyczyna błędu "EInvalidOperation (MoveMessages: src=dst)").
  • Dalsze poprawki w kodzie NNTP.
  • Zlikwidowany problem z automatyczną zamianą słów krótszych na dłuższe w edytorze i podczas sprawdzania pisowni.
  • Ukrycie kolumny w głównym oknie nie powodowało faktycznego ukrycia jej.
  • Podczas próby pobierania nowych wiadomości z grupy, jeśli serwer odrzucił część wątków pobierających wiadomości z danej grupy, program pobierał tylko część wiadomości.

Link: http://branchware.ovh.org/hcm/index.php?p=download

Swoją drogą to polecam NSIS jako generator instalatorów. Obsługa jest taka sobie, ale przynajmniej nie produkuje takich potworów jak InstallShield czy InnoSetup (ten ostatni wygenerował o ~200KiB większy plik .exe, przy czym potem okazało się, że właściwy program zajmuje o ~700KiB więcej miejsca niż powinien ze względu na krowiasty (tak, ~700KiB) deinstalator), nie wymagając jednocześnie obecności Windows Installera (nie, na 9x go nie ma ;)). Ja zaś muszę poważnie pomyśleć o jakimś skrypcie do generowania paczek, bo cały proces zaczyna być bardzo enterprisey i generalnie za dużo robię ręcznie.

2008-10-03 23:41:02
Good times, bad times, ...

Jadąc pociągiem przypomniała mi się ta, jakby nie było, bardzo ładna piosenka Edie Brickell. Wtedy, w 1996 roku, kojarzyła się z czymś zupełnie innym (część zna delikwentkę za jej piosenki, a ja znam... z płyty instalacyjnej Windows 95), ale jakimś dziwnym trafem właśnie w pociągu przypomniały mi się fragmenty tekstu i zacząłem mniej więcej rozumieć głębszy sens niby niepozornego utworu.

Oczywiście zainteresowani i/lub wtajemniczeni mogą do tego dorobić zupełnie inne historie, ale, ale... No cóż, wszyscy wiemy kiedy Archimedes (wg. legendy) odkrył w jaki sposób odróżnić złotą koronę od pozłacanej.

Ostatecznie, informatyk też człowiek.

Powered by:
Hellcore Mailer - polski program pocztowyOpera Web BrowserFreeBSD - The Power to Serve!Slackware
RSSy:
Sidekick:
Projekty:
O autorze:
Zobacz:
Kategorie:
Archiwum:
Szukaj: